CWKS RESOVIA

OFICJALNY SERWIS INTERNETOWY

Facebook Twitter YouTube

Szymon Szydełko odejdzie z Resovii

18.06.2017, 9:02 | Administrator | Aktualności

Szymon Szydełko nie poprowadzi drużyny Resovii w kolejnym sezonie, 33-latek nie przedłuży umowy z Pasiakami.

Szymon Szydełko nie będzie w przyszłym sezonie trenerem Resovii, źródło: własne
Szymon Szydełko nie będzie w przyszłym sezonie trenerem Resovii, źródło: własne

Obecny trener Resovii Szymon Szydełko nie przedłuży wygasającej umowy z Resovią i w przyszłym sezonie nie poprowadzi zespołu biało-czerwonych. Szydełko funkcję pierwszego trenera przejął w styczniu 2016 roku po Dariuszu Jęczkowskim. W tym czasie poprowadził biało-czerwonych w 47. ligowych spotkaniach.

W sezonie 2015/2016 zajął z Resovią miejsce na podium w III-ligowych rozgrywkach (3. lokata), a sezon później w znacznie mocniejszej III lidze (gr. IV), uplasował się z Resovią na dobrym piątym miejscu. Również pod jego wodzą Resovia pokonała m.in. w Derbach Rzeszowa Stal, po czterech latach od ostatniego zwycięstwa nad sąsiadką zza miedzy. Wcześniej pracująć w Karpatach Krosno zdobył z nimi wicemistrzostwo 3. ligi.

–  Swoją pracę zawsze wykonuje na sto procent i tak też było w Resovii. W przyszłym sezonie nie poprowadzę zespołu. Kluczową kwestią było podpisanie nowej umowy, w sprawie której po prostu nie doszliśmy do porozumienia, choć chęć jej przedłużenia ze strony władz sekcji była. Spędziłem w Resovii świetne półtorej roku za co serdecznie chciałbym podziękować osobom z którymi współpracowałem, prezesom, zawodnikom i przede wszystkim kibicom. Normalną rzeczą jest to, że po sezonie lub na jego końcu pojawiają się jakieś propozycje pracy zarówno dla trenerów jak i zawodników, czas jednak pokaże jak to wszystko się ułoży.  – mówi trener Pasiaków Szymon Szydełko.

Już teraz serdecznie dziękujemy trenerowi Szydełce za pracę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej.

 – Nie było szans na przedłużenie umowy z Resovią?
– Sprawa wygląda tak, że nie doszedłem z działaczami do porozumienia w kwestii wysokości mojego kontraktu.

– Chciałbym pan też pewnie mieć trochę mocniejszy skład.
– Kto by nie chciał. Resovia ma stabilną sytuację finansową, ale nie stać jej na duże transfery. Tym samym trudniej jej rywalizować o najwyższe cele.

– Jak sytuację odebrali piłkarze?
– Czuli pismo nosem. Chcieli, żebym został. Okazali mi wsparcie, za co im dziękuję.

– Co się panu udało przez te półtora roku na Wyspiańskiego?
– Zostawiam zespół bardziej doświadczony, który uczył się gry trzema obrońcami. Wprowadziłem do zespołu kolejnych młodych piłkarzy. Każdy, który ze mną zaczynał, rozwijał się. Testy to potwierdzały.

– Słynnego wyścigu ze Stalą o miejską dotację wygrać się jednak nie udało.
– Stal ma kadrę o nieco większym potencjale, a mimo to i tak trochę popsuliśmy jej szyki. W dwumeczu byliśmy lepsi. Wygraliśmy ważne derby regionu z Karpatami. To dla kibiców się liczy. Szkoda tylko, że pogubiliśmy punkty z drużynami, które były w zasięgu. Tego najbardziej żałuję. Mogliśmy do końca straszyć faworytów do awansu.

– Resovia dawno nie straciła 39 goli w sezonie.
– To nie wina gry trzema w defensywie. Sytuację skomplikowała nam kontuzja Mirka Barana, który był bardzo ważnym obrońcą. To piłkarz, który umie przewidywać boiskowe sytuacje.

– Jak się panu żyło z kibicami, działaczami?
– Z działaczami dobrze. Z kibicami też było okej. Zdarzyły się drobne incydenty, ale generalnie czułem z ich strony, jakby to powiedzieć, dobrą aurę.

– Szkoda tylko, że tych kibiców na trybunach nie było za wiele.
– Cóż, może trzecia liga już się ludziom trochę opatrzyła. Inna rzecz, że sezon skończył się dla nas trochę szybko. Gdybyśmy byli dłużej w grze o awans, na trybunach byłoby pewnie mniej wolnych miejsc.

– Jest pan zmęczony po sezonie?
– Nie może być inaczej. Zawsze na sto procent angażuję się w pracę, nie odpuszczam. Jest przy tym sporo emocji, psychicznego obciążenia. Przy okazji dziękuję za pomoc Konradowi Boberowi, mojemu asystentowi. Gdybym miał wszystko robić sam, to chyba bym nie spał.

– Planuje pan porządny urlop?
– Planowałem, bo liczyłem, że dogadam się w sprawie umowy i będę miał trochę luzu. Sprawy potoczyły się w innym kierunku, ale tak czy owak czas na jakiś wyjazd musi się znaleźć. Jestem to winny rodzinie, dzieciom. Trzeba gdzieś odsapnąć, pobyć dłużej razem.

– Telefony z ofertami już dzwoniły.
Na razie jest cisza. Były pewne oferty ale bez większych konkretów.

– O pracę łatwiej w przerwie zimowej, czy letniej?
– W trakcie rundy, gdy jakiemuś trenerowi drużyna nie odpali (śmiech). Nikomu jednak źle nie życzę. Spokojnie poczekam. Poza tym chciałbym rozpocząć kurs trenerski UEFA Pro.

– Na koniec słowo o Garbarnii Kraków. Zasłużenie awansowała?
– Niby tak, bo w końcu zdobyła najwięcej punktów w sezonie. Z drugiej strony wiosną najlepszą piłkę grał Motor. Zdobył w rewanżach 43 punkty, odrobił dystans do czołówki tabeli. Raz tylko przegrał, raz zremisował. Taki bilans robi wrażenie.

szymon_szydelko_rr

Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on Twitter
5.00 avg. rating (87% score) - 1 vote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy CWKS Resovia:
Copyrigh © 2014 cwks-resovia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody CWKS Resovia zabronione. Projekt: Adam Gałuszka. Realizacja: Marcin Marszał.