CWKS RESOVIA

OFICJALNY SERWIS INTERNETOWY

Facebook Twitter YouTube

Sołę pokonali, trzy punkty zapewnił „Kali”!

03.06.2017, 23:51 | Administrator | Aktualności | Wyświetleń: 1 296
Sołę pokonali, trzy punkty zapewnił „Kali”!
1 głos, 5.00 średnia ocena (91% punktów)

Zwycięstwem Resovii 1-0 zakończyło się ostatnie wyjazdowe spotkanie Pasiaków w tym sezonie. Biało-czerwoni zwyciężyli Oświęcimską Sołę 1-0 po bramce Szymona Kalińca.

Przemysław Żmuda (z prawej) w walce o piłkę, Foto. J. Zaborski
Przemysław Żmuda (z prawej) w walce o piłkę, Foto. J. Zaborski

Soła Oświęcim
0
1
CWKS Resovia

pilka 0-1 Szymon Kaliniec (31′)

/W 80. minucie spotkania czerwoną kartką za faul został ukarany zawodnik gospodarzy Dawid Dynarek/

31. kolejka III ligi grupy IV
03.06.2017, 17:00, Stadion w Oświęcimiu
Sędzia:  Kamil Adamski (Kielce)
Widzów: 300.

Dawid Garasz
Konrad Kasolik
Kamil Szewczyk
Marcin Drzymont (C)
Wojciech Jamróz yellow
Mateusz Gleń playerout (84′)
Mateusz Wawoczny
Dawid Dynarek red
Krzysztof Hałgas  playerout (64′)
Przemysław Knapik playerout (64′)
Arkadiusz Czapla yellow
_______________________________

Adrian Czaplak
Jakub Snady playerin (64′)  yellow
Arkadiusz Ryś
Konrad Furtak
Mateusz Stankiewicz playerin (84′)
Dawid Wadas
Sebastian Janik playerin (64′)

Trener: Sebastian Stemplewski

(C) Marcin Pietryka
yellow Konrad Domoń
Przemysław Żmuda
Łukasz Świst
(62′) playerout Damian Barszczak
yellow Dariusz Frankiewicz
(90′) playerout  yellow  (31′) pilka Szymon Kaliniec
(68′) playerout Mirosław Kmiotek
yellow Arkadiusz Staszczak
(68′) playerout Sebastian Dziedzic
Dawid Pałys-Rydzik

___________________________

Piotr Lipka
(90′) playerin Adrian Chamera
Jakub Janur
Bartłomiej Makowski
(62′) playerin Dawid Bieniasz
(68′) playerin Michał Ogrodnik
(68′) playerin Bartłomiej Buczek

 Trener: Szymon Szydełko

Resovia obok Motoru Lublin jest jedynym zespołem w tej rundzie, którzy wygrał z Oświęcimską Sołą na jej terenie. W Oświęcimiu odliczano serię spotkań bez porażki i doliczono się serii dziewięciu zwycięstw. Dobrą passę Soły przerwała gospodarzom Resovia, która z oświęcimskim zespołem walczy o 5. miejsce w tabeli. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył dla rzeszowskiej „Malty” powracający do gry po kontuzji barku Szymon Kaliniec.

Resoviacy po spotkaniu nie ukrywali, że dodatkowej motywacji dodali im rywale, którzy zignorowali prośbę „Pasiaków” o zmianę godziny meczu. Resoviacy chcieli zdążyć na transmisję telewizyjną finałowego spotkania Ligi Mistrzów i odmowa klubu z Oświęcimia wywołała w zespole dodatkową sportową złość.

Mecz zaczął się od groźnych sytuacji pod bramką Marcina Pietryki. Już  w 5 minucie Damian Dynarek uruchomił prostopadłym podaniem Krzysztofa Hałgasa, który miał przed sobą tylko Marcina Pietrykę. Nie z takich opresji wychodził jednak w swojej karierze rzeszowski bramkarz i nie inaczej było i tym razem. „Cinek” ze stoickim spokojem wyczekał na rywala i odbił piłkę na bok. Po chwili poradził sobie również ze strzałem Knapika z bliskiej odległości.

Rzeszowianie przetrzymali napór gospodarzy i odgryźli się akcją Dawida Pałysa-Rydzika, który strzałem w krótki róg starał się zaskoczyć Gargasza.

Decydująca akcję meczu resoviacy przeprowadzili w 31 minucie. Prostopadłym podaniem w pole karne Konrad Domoń uruchomił Kalińca, a ten pewnym strzałem pokonał bramkarza Soły.

Resoviacy mieli w drugiej połowie spotkania więcej okazji do zmian wyniku meczu. Po rzucie rożnym Gargasz obronił groźne strzały Domonia i Barszczaka. Gospodarze sporo pretensji mieli do arbitra, który nie sięgnął po gwizdek, gdy w polu karnym na murawę padł Jakub Snadny. Zareagował jednak w 80 minucie meczu i ukarał czerwoną kartką Dynarka, który bezpardonowym atakiem na nogi Dariusza Frankiewicza starał się powstrzymać akcje „Pasiaków”.

Szymon Szydełko (trener Resovii) – Graliśmy na dużych obrotach, chcieliśmy za wszelką cenę nie dać się wyprzedzić w tabeli, była to gdzieś tam dla nas kwestia honoru, ambicji tym bardziej cieszę się z tego, że udało nam się to osiągnąć. Byliśmy dodatkowo zmotywowani, bo gospodarze nie zgodzili się na jego przyspieszenie choćby o dwie godziny, byśmy mogli obejrzeć finał Ligi Mistrzów, dlatego też chcieliśmy też popsuć zwycięstwem ten dzień Sole. Przyznaję, że takie postępowanie, kiedy oba zespoły walczą o przysłowiową pietruszkę, jest dla mnie dziwne. Gdyby oświęcimianie zwrócili się do nas z prośbą o przełożenia spotkania, nie robilibyśmy ceregieli. Nie ukrywam, że takim postępowaniem rywale zmobilizowali nas do walki. Kto dla mnie jest faworytem do awansu? Zdecydowanie Motor Lublin.

Sebastian Stemplewski (trener Soły) – Nie chcieliśmy się zgodzić na przełożenie meczu, bo trenujemy popołudniami więc gramy popołudniami jeżeli jest szansa. Powinniśmy byli skończyć to spotkanie po sześciu minutach, a tymczasem jeden strzał gości na naszą bramkę dał im prowadzenie. Nie wiem co trójka sędziowska robiła, bo się myliła niesamowicie. 

GALERIA ZDJĘĆ (kliknij)

Więcej o meczu wkrótce.

Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInTweet about this on Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy CWKS Resovia:
Copyrigh © 2014 cwks-resovia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody CWKS Resovia zabronione. Projekt: Adam Gałuszka. Realizacja: Marcin Marszał.