CWKS RESOVIA

OFICJALNY SERWIS INTERNETOWY

Facebook Twitter YouTube

Ruch Chorzów – Apklan Resovia 5-1

07.10.2018, 19:20 | Administrator | Aktualności

W spotkaniu trzynastej kolejki II ligi Apklan Resovia przegrała w Chorzowie z miejscowym Ruchem 5-1 (3-1).

Ruch Chorzów

Niespełna godzinę potrzebował 14-krotny Mistrz Polski, aby porachować się z liczącym na niespodziankę zespołem Resovii. Niebiescy nadspodziewanie łatwo trafiali do rzeszowskiej bramki i już w 56 minucie meczu Wojciech Daniel po raz piąty wyjmował piłkę z siatki.

Rzeszowianie wspierani przez kilkuset rzeszowskich kibiców tradycyjnie starali się grać odważny, ofensywny futbol. Pod górkę mieli już jednak od 13 minuty, bo Mateusz Bartolewski wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzelił głową pierwszą bramkę meczu. Po chwili w obozie gospodarzy zapanowała konsternacja, bo beniaminek odpowiedział w ekspresowym tempie. Prawą stroną boiska przedarł się pod pole karne Ruchu Kamil Antonik i piłkę dośrodkowaną na pierwszy słupek wbił do bramki Szymon Feret.

Kolejne akcje gospodarzy zapowiadały ostrą wymianę ciosów. Już w 18 minucie meczu bliski trafienia był Giel. Pięć minut później Wdowik zabawił się z Kantorem, na bramkę uderzał Mandrysz i golkiper Resovii jakimś cudem wybił piłkę z linii bramkowej. Kilkanaście sekund później musiał jednak skapitulować, bo piłka posłana głową przez Lukaša Duriška wylądowała idealnie w okienku rzeszowskiej bramki. Słowacki pomocnik tylko teoretycznie pilnowany był przez Szymona Fereta przy rzucie rożnym i wykorzystał okazję perfekcyjnie.

W 33 minucie meczu po raz pierwszy pokazał się 17-letni Mateusz Bogusz. Reprezentant kadry U-20 poklepał piłkę z Piotrem Gielem w okolicach 18 metra od bramki gości i efektownym strzałem pod poprzeczkę zaskoczył Daniela.

Po przerwie do ataku ruszyli rzeszowianie, ale szybko zostali sprowadzeni na ziemię, bo w 52 minucie efektownym rogalem znowu popisał się Bogusz. Po chwili było już właściwie po meczu. W 56 minucie w polu karnym Resovii faulowany był Obst i arbiter wskazał „na wapno”. Skutecznym wykonawcą rzutu karnego był Tomasz Podgórski., który pewnym strzałem podwyższył wynik spotkania na 5-1.

Biało-czerwoni starali się sprawić odrobinę radości licznie przybyłej delegacji rzeszowskich kibiców i nie stronili od akcji ofensywnych. Nie mieli jednak pomysłu na pokonanie świetnie broniącego Kamila Lecha, a za odważną grę słono zapłacili. W 78 minucie meczu w polu karnym faulowany był Artur Balicki i sędzia po raz drugi odgwizdał rzut karny. Do „jedenastki” ponownie podszedł Podgórski, ale tym razem Wojciech Daniel nie dał się pokonać.

W końcowych minutach spotkania rozmiary porażki starał się zmniejszyć Dariusz Frankiewicz. Pomocnik Resovii uderzył na bramkę z rzutu wolnego i refleksem popisał się bramkarz gospodarzy, który instynktownie odbił piłkę. W odpowiedzi miejscowi popędzili z kontratakiem i przed szansą na szóstą bramkę stanął Balicki, który fatalnie spudłował.



13. kolejka II ligi | Chorzów, 6 października 2018 | 18:00

Ruch Chorzów – Apklan Resovia 5-1 (3-1)

1-0 Mateusz Bartolewski (13),
1-1 Szymon Feret (14),
2-1 Lukáš Ďuriška (23),
3-1 Mateusz Bogusz (33),
4-1 Mateusz Bogusz (52),
5-1 Tomasz Podgórski (56, z karnego)

Ruch: Kamil Lech – Lukáš Ďuriška (46 Jakub Kowalski), Bartłomiej Kulejewski, Dominik Małkowski, Mateusz Bartolewski – Paweł Mandrysz (74 Michał Walski), Robert Obst, Tomasz Podgórski (90 Bartosz Nowakowski), Mateusz Bogusz, Bartłomiej Wdowik – Piotr Giel (69 Artur Balicki).

Resovia: Wojciech Daniel – Mateusz Kantor, Bartłomiej Makowski, Daniel Pawlak, Rafał Mikulec (42 Mateusz Geniec) – Przemysław Pyrdek (76 Karol Twardowski), Dariusz Frankiewicz, Szymon Kaliniec, Kamil Antonik, Szymon Feret (57 Michał Ogrodnik) – Bartłomiej Buczek (57 Paweł Hass).

Sędziował: Paweł Kukla (Kraków).

Żółte kartki: Ďuriška, Wdowik, Walski, Bartolewski – Pawlak, Buczek, Kaliniec.

Widzów 4767 (w tym 564 z Rzeszowa).

W 78. minucie Tomasz Podgórski (Ruch) nie wykorzystał rzutu karnego (Wojciech Daniel obronił).

5.00 avg. rating (94% score) - 2 votes

9 myśli nt. „Ruch Chorzów – Apklan Resovia 5-1

  1. JotZet napisał(a):

    Bramkarze Resovii to jakieś nieporozumienie. Daniel to nawet na ławce nie powinien siedzieć!!!

    1. Leon napisał(a):

      Tylko większość bramek tracimy nie po błędach bramkarzy, a obrony.
      A tak w ogóle warto się zastanowić czemu ma niby służyć takie wytykanie poszczególnych graczy. Na pewno nie poprawieniu atmosfery w drużynie, która i tak jest nie najlepsza ze względu na wyniki.
      Miałem okazję być w tym sezonie na kilkunastu treningach i jakoś nie zauważyłem, żeby ktoś się obijał i komuś nie zależało. Podobny widok mam na każdym meczu.

  2. Jasiek napisał(a):

    Niestety bez Zalepy nasza obrona nie istnieje…może zaangażowania u Maki nie brakuje, ale jednak fakty są takie, że w tym sezonie sporo straconych goli obciąża jego konto.
    Potrzebujemy wzmocnień żeby na wiosnę nie było nerwowo… przydałoby się po jednym zawodniku do każdej formacji. W pomocy brakuje trochę kreatywności, w ataku też potrzebna jest większa konkurencja, no a w obronie jest jak jest, 12 straconych goli w 3 ostatnich meczach to zdecydowanie za dużo.

    1. Leon napisał(a):

      Naprawdę trudno w obronie personalnie kogoś obarczać za stracone bramki. Cała defensywa jest chaotyczna. Można się tak przeliczać, bo np. pierwszą bramkę w Radomiu zawalił Kantor. Tu nie chodzi o pojedynczych graczy. Tu chodzi o funkcjonowanie całej formacji, której muszą pomagać pomocnicy. Każda akcja, która idzie w kierunku naszego pola karnego wywołuje u nas odruch paniczny, niepewność i zamieszanie.

    2. ciulaga napisał(a):

      Nie przeceniajmy Zalepy, to dość przeciętny grajek. Jest wysoki więc na głowę czasem mu spadnie balon i stąd gole. Nasza obrona nie jest za bogata ale rzeczywiście większy kłopot to obsada bramki. Chłopaki ani warunków nie mają, ani doświadczenia, a pewności tyle co kot nasrał. Natomiast chaos w szeregach pomocy przypomina nasze gwiazdy na MŚ w meczu z Kolumbią.

      1. Jasiek napisał(a):

        Jeśli Zalepa jest przeciętnym grajkiem to co w takim razie powiedzieć o pozostałych naszych środkowych obrońcach? Już pomijając to, że Zalepa jako jedyny stoper gwarantuje solidność, to jeszcze ex-equo z Buczkiem jest najlepszym strzelcem naszej drużyny (to z kolei dużo mówi o konkurencji w ataku, a raczej jej braku).

  3. Come leon napisał(a):

    Trochę nie rozumiem tej naszej filozofii gry. Wygląda to tak, jakby w piłce nożnej nie liczyły się zwycięstwa, a tylko…zdobyte bramki. Przy słabej defensywie, na dodatek w tym meczu pozbawionej dwóch najpewniejszych obrońców, my permanentnie bierzemy się za atakowanie w efekcie czego tracimy głupie bramki.
    Ale nie tylko defensywa u nas wygląda słabo. Po raz kolejny trzeba zwrócić uwagę na ustawienie linii pomocy. Pomiędzy atakiem, a obroną powstają spore przestrzenie. Albo pomocnicy za głęboko wchodzą w pole przeciwnika, albo nie wracają na czas na swoją pozycję i to daje sporo miejsca na rozpędzenie się rywalowi.
    Może jednak trzeba bardziej pograć z głową i spróbować powstrzymać się od ciągłej szarży? To będzie na pewno mniej atrakcyjnie wyglądało, ale nie chodzi tu o piękno, a o zdobywanie punktów.

  4. Majer napisał(a):

    Niedobrze wygląda sytuacja Resovii, zbyt łatwo tracimy bramki, nie możemy grać tak otwartej piłki, z przodu nie mamy skuteczności, a w tyłach przez grę odważną tracimy zbyt dużo bramek. Zdaję sobie sprawę z kim graliśmy, ale przed nami równie ważny i może cięższy mecz. Przez tydzień wiele nie możemy zmienić,ale jest to wystarczający czas, aby coś poprawić. Do boju Resovio.

    1. Bartos napisał(a):

      Dokładnie. Tak grając w obronie nie mielibyśmy czego szukać nawet w 3 lidze. W Radomiu też straciliśmy 5 bramek, teraz znów, drugi raz na wyjeździe pod rząd, to nie jest wypadek przy pracy. Ile razy można płacić frycowe?! Niefrasobliwość, pozostawienie zbyt wiele miejsca przeciwnikom przed 16 metrem, brak krycia przy stałych fragmentach… Zabrakło dwóch podstawowych defensorów, Domonia i Zalepy i to było już za duże osłabienie jak na takiego przeciwnika jak Ruch. Pozycja bramkarza też pozostawia wiele do życzenia, bo ani Banek ani Daniel nie gwarantują nawet w połowie tej jakości jaką dawał Marcin Pietryka. Przecież Cinek spokojnie jeszcze przynajmniej sezon mógłby pograć i mając pewny punkt w bramce łatwiej było by budować grę w defensywie… i tu kamyczek do ogródka działaczy, bo chyba nie za bardzo zabiegali o to, by Marcin pozostał w bramce. Cóż, pozostało jeszcze kilka jesiennych kolejek, trzeba ugrać tyle punktów ile się da, a w zimie poszukać SOLIDNYCH wzmocnień, szczególnie w defensywie i powinno być dobrze, bo chłopakom ambicji na pewno nie brakuje. Do boju Resovio! Jesteśmy z Wami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy CWKS Resovia:
Copyrigh © 2014 cwks-resovia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody CWKS Resovia zabronione. Projekt: Adam Gałuszka. Realizacja: Marcin Marszał.