CWKS RESOVIA

OFICJALNY SERWIS INTERNETOWY

Facebook Twitter YouTube

Rozwój Katowice – Apklan Resovia 1-2

03.11.2018, 15:28 | Administrator | Aktualności

Apklan Resovia wygrała na wyjeździe w meczu 17. kolejki II ligi z Rozwojem Katowice 2-1. Dwie bramki dla biało-czerwonych zdobył Bartłomiej Buczek.

Rozwój Katowice

Komplet punktów z Górnego Śląska przywożą piłkarze Resovii. Biało-czerwoni po 11 minutach gry przegrywali 0-1, ale przez większą część spotkania byli zespołem przeważającym i po przerwie dopięli swego. Bramki na wagę zwycięstwa zdobył najskuteczniejszy strzelec zespołu Bartłomiej Buczek. Wydawało się, że rzeszowianie zaczęli nieźle ten mecz, bo w 9 minucie na bramkę Solińskiego uderzał Pyrdek. Niestety już pierwszy strzał na bramkę Wojciecha Daniela przyniósł radość miejscowym. Mateusz Wrzesień wykorzystał podanie z drugiej linii i pomimo starań Konrada Domonia, strzelił do celu pomiędzy nogami Wojciecha Daniela.

Po stracie gola resoviacy częściej byli przy piłce i gra toczyła się głównie pod polem karnym Rozwoju. Z ataku pozycyjnego „Pasiaków” niewiele jednak wynikało. W środku pomocy dwoił się i troił Dariusz Frankiewicz, który kilka razy precyzyjnymi piłkami obsłużył swoich kolegów z zespołu. Rzeszowianie długo nie potrafili wypracować sobie „setki”.

Szczęścia brakowało też Pasiakom przy strzałach z dystansu. Dwukrotnie przed przerwą piłkę nad poprzeczką posłał Szymon Kaliniec, a raz pudłował Kamil Antonik. W 45 minucie meczu przed szansą stanął Mateusz Geniec. Młodzieżowiec Resovii otrzymał futbolówkę od Przemysława Pyrdka, ale jego flegmatyczny strzał nie miał prawa zaskoczyć Solińskiego.

Po przerwie rzeszowianie mocno ruszyli do natarcia i na efekt nie musieli długo czekać. W 54 minucie meczu na bramkę uderzał Pyrdek, po chwili Antonik, ale dopiero dobijający kolanem Buczek zmusił do kapitulacji Solińskiego. Pięć minut później przed polem karnym gospodarzy faulowany był Kamil Antonik. Piłkę do rzutu wolnego długo ustawiał Bartłomiej Buczek, ale jego starania okazały się opłacalne. Snajper Resovii uderzył piłkę bardzo lekko, ale precyzyjnie w lewe okienko bramki i Soliński skapitulował po raz drugi.

Po stracie drugiego gola mocniej przycisnęli gospodarze. Szczególnie po akcjach Mońki i Paszka w polu karnym Resovii bito na alarm i więcej pracy miał golkiper Pasiaków. Groźne były też dośrodkowania Seweryna Gancarczyka. Lewy obrońca Rozwoju, były reprezentant Polski dwukrotnie postraszył rzeszowską defensywę wrzutkami z rzutu rożnego, ale większej krzywdy Pasiakom nie zrobił.

Resoviacy w końcowym kwadransie też mieli sporo do powiedzenia i mogli pokusić się o wyższe zwycięstwo. Szanse na zmianę wyniku mieli rezerwowi Resovii. Paweł Hass po przyjęciu piłki na klatkę piersiową, oddał strzał obok słupka, a Mateusz Kantor nie sięgnął piłki dogranej na głowę.

Rzeszowianie odnieśli zasłużone zwycięstwo i dopisując kolejne punkty pną się w górę ligowej tabeli.



17. kolejka II ligi | Katowice, 3 listopada 2018 | 13:00

Rozwój Katowice – Apklan Resovia 1-2 (1-0)

1-0 Mateusz Wrzesień (11),
1-1 Bartłomiej Buczek (54),
1-2 Bartłomiej Buczek (59).

Rozwój: Bartosz Soliński – Przemysław Mońka, Damian Lepiarz, Seweryn Gancarczyk, Kamil Łączek – Patryk Gembicki (76 Sebastian Olszewski), Rafał Kuliński, Olivier Lazar (80 Daniel Kamiński), Marcin Kowalski (66 Przemysław Gałecki), Daniel Paszek – Mateusz Wrzesień (78 Damian Niedojad).

Resovia: Wojciech Daniel – Mateusz Geniec, Konrad Domoń, Sebastian Zalepa, Rafał Mikulec – Kamil Antonik (88 Szymon Feret), Szymon Kaliniec, Dariusz Frankiewicz, Przemysław Pyrdek (59 Paweł Hass), Michał Ogrodnik (72 Mateusz Kantor) – Bartłomiej Buczek.

Sędziował: Marek Śliwa (Kielce).

Żółte kartki: Antonik, Pyrdek.

Widzów: 364.

5.00 avg. rating (98% score) - 14 votes

18 myśli nt. „Rozwój Katowice – Apklan Resovia 1-2

  1. tomi napisał(a):

    Witam, czy można się dowiedzieć, co się w tej chwili dzieje z Dawidem Kwiekiem i Mateuszem Świechowskim? Kiedy mogą wrócić do gry?

    1. I. napisał(a):

      Kwiek nie zagra już do końca rundy…Świechowski być może zdąży wrócić, już delikatnie trenuje.

  2. Ewelin napisał(a):

    Co mecz to wzmianka o Gamoniu. Szkoda, że zawsze w kontekście uwalonych bramek. Chłopaki robią robotę, wyrywają punkty a kapitan swoje… Trenerze, czy masz jakiś dług wdzięczności wobec Domonia?!

    1. pikul napisał(a):

      Można zgodzić się z tym, że grając na obronie Domoń popełnia dosyć dużo błędów, ale z drugiej strony trochę szacunku…to Resoviak z krwi i kości, kapitan, gość, który spędził w naszym klubie całą karierę. Przez te wszystkie lata miał lepsze i gorsze momenty, ale przeżywał z klubem wszystkie wzloty i upadki. Właśnie tak, jak Graba. Trzeba też wziąć pod uwagę to, że przez większość kariery był pomocnikiem, więc pewnych nawyków typowych dla środkowego obrońcy po prostu nie ma. Ale tak jak ktoś tam niżej napisał, jeśli grał w tym sezonie w środku pola, to nie zawodził. Niestety nie mamy dużego pola manewru ze stoperami więc jest jak jest. Trzeba w zimie rozglądnąć się za solidnym środkowym obrońcą, nawet po to aby zwiększyć rywalizację na tej pozycji. Póki co pewniakiem jest jedynie Zalepa, który wyrósł na lidera naszej defensywy i fajnie trzyma to wszystko w ryzach.

  3. KRRN napisał(a):

    Co do „Gamonia” to prawda, dużo lepiej sprawdza się jako defensywny pomocnik. Na obronie popełnia zbyt dużo błędów, za łatwo daje się objeżdżać i wyprzedzać. Za to jeśli chodzi o destrukcję w środku pola to spisywał się bardzo dobrze, a nawet miał sporo ciekawych prostopadłych zagrań. Inna sprawa, że który rezerwowy stoper nie grał, to każdy popełniał mniejsze lub większe błędy, które kosztowały nas stratę pkt…stąd widocznie decyzja o przesunięciu Konrada do obrony. Tym bardziej, że w środku pola Franek w ostatnich meczach spisuje się bardzo dobrze, Kali też już chyba wrócił do formy po kontuzji więc szkoda mieszać. Szkoda tylko, że przez kontuzje nie ma tu zbyt dużego pola manewru. A jeszcze co do samego meczu, to znów popis duetu Buczek i Antonik, choć cała drużyna zagrała dobry mecz.
    Dla mnie jeszcze tak z cichych bohaterów, bo nikt nie wspomnial: Daniel co raz lepiej wygląda na bramce, widać po jego grze znacznie więcej pewności niż w pierwszych meczach. No i drugi cichy bohater to Zalepa…pewnie mało kto wychwycił, ale interwencja „czapki z głów” przy stanie 2:1 i akcji, gdzie napastnik Rozwoju miał już tylko pustą bramkę przed sobą.

  4. kibic napisał(a):

    Czy napewno środek obrony jest pozycją dla Domonia? Potworny bład przy bramce. Pomyłka podobnego kalibru miała miejsce w Grudziądzu wyjazd wcześniej. 4 mecz jak śo, 2 bramka w 100% na jego konto. Na szczęście 3 pkt w obu meczach,
    ale ludzie, tak doświadczony piłkarz, kapitan, nie ma prawa popełniać takich błędów, a już na pewno nie w co drugim meczu.

  5. Liga napisał(a):

    W środę puchar, kolejny mecz już w sobotę, do tego wyjazd. Dlaczego spotkanie ze Zniczem nie jest grane w niedzielę? Rywal się nie zgodził na przełożenie czy nikt nawet nie pomyślał o takiej zmianie?

    1. Endrju napisał(a):

      Dobre pytanko!

    2. Administrator napisał(a):

      Gospodarz meczu – Znicz Pruszków wyznacza termin meczu i my musimy się do tego dopasować.

      1. Marek napisał(a):

        Prawda, jednak gość ma prawo zaproponować zmianę terminu. Może to zostać olane, ale nie musi. To nie ekstraklasa, gdzie terminy są ściśle związane z planem transmisji telewizyjnych. Znicz odrzucił czy Resovia nie pytała?

        1. b-4 napisał(a):

          Wiem MY to nie Lechia ale co Oni mają do powiedzenia jak dziś grają w Poznaniu a w środe puchar w Rzeszowie 😉

          1. Marek napisał(a):

            Patrzmy na siebie, a Lechia, gdyby nie kwestie transmisji na pewno nie grałaby dzisiaj wieczorem. Samo pytanie dotyczy raczej tego czy wyciągamy wnioski. Po Warcie był mecz ze Skrą (w sobotę właśnie), który wyszedł wyjątkowo słabo. W drugiej połowie ewidentnie brakowało pary. Trener tłumaczył, że ławka jest krótka i zawodnicy mieli puchar w nogach. Dlatego pytam, czy pomimo ograniczonego pola manewru przynajmniej próbowano i na prawdę nie ma w tym cienia złośliwości.

  6. Majer napisał(a):

    Wczorajszy mecz to typowy mecz walki, ale było parę fajnych akcji, zarówno po jednej i po drugiej stronie, ja skupię się na naszej grze. Stracona bramka po błedzie, ale pierwsza Bramka buczka to z kolei błąd obrony przeciwnika, ważne że takie sytuacje umiemy wykorzystać, wcześniej tego nie było, więc jest postęp. Bramka Bartka z wolnego, to już ten Buczek jakiego chcemy oglądać, bardzo ważna poprawa w kontekście meczu z Lechią, bo może się okazać, że stałe fragmenty gry, w tym rzuty wolne mogą decydować o wyniku. Do boju RResovio.

  7. Leon napisał(a):

    No nie wiem, czy mamy taki relaks, jeśli chodzi o punkty i strefę spadkową. Nadal bardzo szybko możemy się w niej znaleźć.
    Co do meczu…słabe widowisko, ale najważniejsze są 3 pkt. Gdybym miał marudzić to…znowu stracona bramka na wyjeździe. To się musi zmienić, jeśli chcemy grać spokojnie…o wyższą połowę tabeli.
    Czas myśleć o Lechii. Zagrajmy dokładnie tak, jak z Bełchatowem, a wszystko jest możliwe.

  8. Adam napisał(a):

    Nareszcie udalo sie ustabilizowac pozycje w tabeli i oddalic od malo komfortowego pogranicza utrzymania i spadku. Zobaczymy jak bedzie sie teraz gralo bez noza przy gardle 🙂 Rownoczescie liga jest na polmetku sezonu i mozna w miare obiektywnie stwierdzic w jakim miejscu jestesmy. Pozycja niemal rowno po srodku tak punktowo jak i pod wzgledem pozycji, na pewno z pewnym potencjalem na poprawe (lepsza II czesc rundy). Swietny bilans z dolem tabeli (porazka jedynie z rowem), co jest bezcenne w kontekscie utrzymania i wyrazne problemy z mocniejszymi rywalami (zwyciestwo tylko z olimpia), co z kolei pokazuje, ze na ten moment troche jeszcze brakuje do rownorzednej rywalizacji z czolowka.

    1. Jacek napisał(a):

      Adam nie do końca masz rację jeśli chodzi o bilans góra/dół tabeli. Bolesna porażka z Ruchem jeśli chodzi o dół, natomiast jeśli chodzi o górę to z Elaną i GKS-em Bełchatów (mimo gry w osłabieniu) powinny być zwycięstwa. Brakło trochę boiskowego cwaniactwa i szczęścia. Liga jest wyrównana i każdy może wygrać z każdym.

      1. Adam napisał(a):

        Wchodzac w szczegoly mozna powiedziec takze, ze z Widzewem remis byl do ugrania, bo byly sytuacje na 2:2 albo ze mecz ze Stalowa byl do wygrania czy nawet Radomiak nie musial sie tak skonczyc, bo do 3 gola (chyba 80 min) grali dosc dobrze, atakowali, a pierwsze dwa padly po sporych bledach. I przeciwnie, jestem w stanie sobie wyobrazic mniej korzystny obrot spraw w meczach gdzie punktowali. Fakt jest taki, ze punktow z gora jest mniej i to znacznie, niz z dolem.

  9. mecz "za 6 punktów" napisał(a):

    Z punktu widzenia kibica mecz zdecydowanie nie porywał. Katowice kompletnie nic nie pokazały (lub nie pozwoliliśmy na to), jeden ze słabszych rywali. Nasza gra była nieco lepsza, ale jakbyśmy starali się dopasować do przeciwnika. Bardzo wiele dzisiaj nie wychodziło, a bramka dla rywala to typowy kryminał z tego sezonu. Tym bardziej brawa za zwycięstwo i wyjście z niekorzystnego wyniku, chociaż może rzeczywiście to boisko mogło mieć wpływ na grę. Swoją drogą, jakim cudem ten „stadion” został dopuszczony do II ligi i czym jest lepszy od W22? Nie przeszliśmy do desperackiej obrony po wyjściu na prowadzenie, co się zdarzało, np ostatnio w Grudziądzu. Fajną zmianę dał Kantor. Cieszy kolejny dobry występ Daniela, bo wszyscy wiemy jak często był problem z obstawieniem pozycji bramkarza. Jeszcze parę pozytywów by się znalazło, ale chyba nie ma co roztrząsać tego meczu, dopisujemy 3 pkt i należny się skupić na nadchodzącym pucharze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy CWKS Resovia:
Copyrigh © 2014 cwks-resovia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody CWKS Resovia zabronione. Projekt: Adam Gałuszka. Realizacja: Marcin Marszał.