CWKS RESOVIA

OFICJALNY SERWIS INTERNETOWY

Facebook Twitter YouTube

Apklan Resovia – Skra Częstochowa 2-2

29.09.2018, 16:55 | Administrator | Aktualności

W spotkaniu 12. kolejki II ligi Apklan Resovia zremisowała na Stadionie Miejskim ze Skrą Częstochowa 2-2. Bramki dla Sovii zdobyli Sebastian Zalepa i Ukrainiec Wadym Straszkewycz.

Skra Częstochowa

Pojedynek beniaminków zakończył się podziałem punktów i obydwa zespoły po meczu schodziły do szatni z ogromnym niedosytem. Było to bardzo słabe spotkanie w wykonaniu rzeszowskiego zespołu, któremu szczególnie po przerwie gra kompletnie się nie kleiła.

Rzeszowianie zagrali ze Skrą bez Bartłomieja Buczka. Bohater pucharowego spotkania z Wartą Poznań pauzować musiał za żółte kartki, uzbierane w kilku ostatnich spotkaniach. W ataku jego miejsce zajął dotychczasowy skrzydłowy Przemysław Pyrdek. 22-letni wychowanek Lechii Sędziszów dwoił się i troił w ataku Pasiaków, ale większej krzywdy rywalom nie zrobił.

Początkowo mecz układał się po myśli gospodarzy, a wszystko za sprawą Sebastiana Zalepy. Środkowy obrońca Resovii w 8 minucie meczu zdobył bramkę i do spółki z Bartłomiejem Buczkiem stał się aktualnie najskuteczniejszym strzelcem zespołu. To był gol w stylu Pasiaków. Piłka wrzucona z autu przez Konrada Domonia trafiła po koźle na głowę najwyższego na boisku Zalepy i bramkarz Skry niewiele miał do powiedzenia.

Wydawać się mogło, że Pasiaki pójdą za ciosem, ale to goście po stracie gola mocno podkręcili tempo meczu. Już w 11 minucie Konrad Domoń w ostatniej chwili wyczyścić musiał pole bramkowe dalekim wybiciem piłki. Po chwili przyjezdni mieli „setkę”. Machnął się Rafał Mikulec i Dawid Niedbała popędził z futbolówką prosto na wychodzącego z bramki Banka. Jakimś cudem udało się zmusić szarżującego na bramkę piłkarza Skry do popełnienia błędu, ale było to mocne ostrzeżenie dla biało-czerwonych. W 20 minucie na bramkę Pasiaków starał się uderzać Damian Nowak i na przeszkodzie stanął mu wyróżniający się w szeregach Resovii Sebastian Zalepa.

Rzeszowianie zebrali brawa w 22 minucie meczu po dośrodkowaniu Kmiotka i ładnym strzale Kamila Antonika, który uderzył piłkę głową i pomylił się nieznacznie. Po chwili z 5 metrów na bramkę uderzał Pyrdek i jakimś cudem piłkę zablokowali obrońcy Skry.

W 36 minucie uspokoić sytuację na boisku mógł po raz kolejny Sebastian Zalepa. Po raz kolejny piłka wrzucona z autu trafiła na jego głowę, ale tym razem obrońca trafił w słupek. W 44 minucie rzeszowianie przypomnieli wszystkim, że niewykorzystane sytuację lubią się zemścić, bo stracili dosyć niespodziewaną bramkę. Piłkę wrzuconą z rzutu wolnego na krótki słupek trącił lekko Mariusz Holik i wychodzący Bartłomiej Banek zbyt łatwo dał się uprzedzić. Futbolówka wpadła do siatki.

Po przerwie gospodarze bardzo szybko stracili kolejną bramkę. Po strzale z dystansu futbolówka trafiła pod nogi Damiana Nowaka. Defensorzy Resovii starali się złapać napastnika gości na spalonym, ale pułapka ofsajdowa im nie wyszła i snajper z obrotu wbił piłkę do siatki.

Biało-czerwoni mieli sporo czasu do odrobienia straty, ale to nie był zdecydowanie ich dzień. Rywale wykazali się ogromną determinacją i wybieganiem. Resoviacy z uporem skupiali się na grze bocznymi sektorami. Lewą i prawą stroną szukali swojej drogi do bramki. W 67 minucie meczu jedna z takich akcji mogła zakończyć się powodzeniem, ale na drodze Adamskiego stanął stoper Skry.

Po godzinie gry mecz stał się brzydkim widowiskiem, w którym obydwa zespoły bardzie skupiały się na przeszkadzaniu sobie nawzajem. Iskrzyło też na ławkach trenerskich, bo kilka sędziowskich decyzji było mocno kontrowersyjnych. Po kolejnej utarczce słownej na trybuny wyleciał trener bramkarzy Skry Grzegorz Świtała.

W 71 minucie zagotowało po raz kolejny na boisku i na ławce trenerskiej gości po decyzji arbitra o rzucie karnym. Piłkę z rzutu wolnego posłał w pole karne Dariusz Frankiewicz, a tam na murawę upadł Zalepa powstrzymywany przez Zalewskiego za koszulkę. Arbiter wskazał na „wapno”, ale długo nie mógł doszukać się winnego. Po długich dyskusjach i ogólnym zamieszaniu do jedenastki mógł podejść egzekutor. Był nim rezerwowy Wadym Straszkewycz, który wytrzymał wojnę nerwów i pewnym strzałem zapewnił Pasiakom punkt.



12. kolejka II ligi | Rzeszów, 29 września 2018 | 15:00

Apklan Resovia – Skra Częstochowa 2-2 (1-1)

1-0 Sebastian Zalepa (8),
1-1 Mariusz Holik (44),
1-2 Damian Nowak (48),
2-2 Wadym Straszkewycz (72, z karnego).

Resovia: Bartłomiej Banek – Rafał Mikulec, Sebastian Zalepa, Bartłomiej Makowski (53 Paweł Hass), Mirosław Kmiotek – Kamil Antonik (87 Szymon Feret), Konrad Domoń Szymon Kaliniec, Dariusz Frankiewicz, Michał Ogrodnik (54 Radosław Adamski) – Przemysław Pyrdek (67 Wadym Straszkewycz).

Skra: Łukasz Krzczuk – Wojciech Jurek, Adrian Błaszkiewicz, Mariusz Holik, Oktawian Obuchowski – Krzysztof Napora, Kamil Zalewski, Adam Olejnik, Michał Kieca (69 Piotr Nocoń), Dawid Niedbała (68 Maciej Buławski) – Damian Nowak (90 Sebastian Siwek).

Sędziował: Sebastian Załęski (Ostrołęka).

Żółte kartki: Kaliniec, Kmiotek – Jurek, Napora, Błaszkiewicz, Obuchowski, Zalewski, Nocoń.

Widzów: 550.

3.50 avg. rating (72% score) - 4 votes

4 myśli nt. „Apklan Resovia – Skra Częstochowa 2-2

  1. gość napisał(a):

    Dziwny mecz. Miały być łatwe punkty i na to zanosiło się na początku. Ostatecznie wymęczony remis. Pytanie czy zmęczenie pucharem czy po amatorsku uwierzyli, że mecz się sam wygra, a może entuzjazm po awansie przeminął ? Nie było dziś tego czegoś w grze. Dwie bramki z niczego. Pierwsza na konto Banka, niestety nie pierwsza w sezonie, poza tym dużo złych wybić. Fajnie, że młody się ogrywa, ale na tą ligę jeszcze trochę mu brakuje. Po przerwie jakby nie wyszli z szatni, brak koncentracji. Także nie pierwszy raz, Siarka, ROW, Łęczna było to samo – gole albo groźne sytuacje przeciwników zaraz po przerwie. Mimo wszystko trzeba szanować punkt, bo przy lepszym rywalu ciężko byłoby ugrać nawet to z dzisiejszą dyspozycją. Z plusów na pewno fakt, że po gorszych występach Kantora, młody Kmiotek znów dostał szansę i w miarę dawał radę. Co się dzieje z Kwiekiem? Niby wrócił po kontuzji, ale po raz kolejny nie jest nawet w 18. Resovio, za tydzień będzie lepiej!

    1. Jasiek napisał(a):

      Czy ja wiem czy Kmiotek dawał radę…większość akcji Skry lewą stroną kończyło się groźnymi dograniami. Szkoda tych goli, Banek musi ustabilizować formę, bo dobre mecze przeplata słabszymi, dzisiaj przy pierwszym golu na spółkę z Domoniem się nie popisali. Niemniej jednak ten chłopak ma potencjał. Środek pola też dzisiaj jakoś tak bezbarwnie, żeby nie napisać słabo. Chyba rzeczywiście chłopaki mieli w nogach środowy mecz, bo pod koniec tak jakby brakowało już pary.

  2. Majer napisał(a):

    Wynik lepszy niż gra, !905 masz rację, wyszło dzisiaj zmęczenie, przegrywaliśmy pojedynki biegowe i sytuacje 1 na 1, a to pokłosie właśnie ciężkiego meczu środowego. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego cyklu grania, będzie ciężko pogodzić grę w lidze z pucharami. Nie powinienem tego pisać, ale niestety będziemy musieli odpuścić puchary, po prostu nie jesteśmy do tego przygotowani. Oczywiście bardzo chciałby aby Resovia zaszła jak najdalej w pucharach, najlepiej do finału, ale nas po prostu będzie to za dużo kosztować.

  3. 1905 napisał(a):

    Trzeba szanować ten punkt, to nie był nasz dzień. Chyba wyszło zmęczenie po środzie.
    Za tydzień wszyscy do Chorzowa!
    Tylko Resovia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sponsorzy CWKS Resovia:
Copyrigh © 2014 cwks-resovia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody CWKS Resovia zabronione. Projekt: Adam Gałuszka. Realizacja: Marcin Marszał.